Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Polecane z poczekalni

poczekalnia

Hiszpański kierowca zaliczył pozytywnie wszystkie testy na narkotyki Kierowca w północno-wschodniej Hiszpanii zatrzymany przez policję miał we krwi wszystkie narkotyki, na które go testowano. Był kompletnie odurzony kokainą, marihuaną, amfetaminą, metamfetaminą, opiatami jak również alkoholem. Co jak co, ale na testy przygotował się jak mało kto...

Kierowca w północno-wschodniej Hiszpanii zatrzymany przez policję miał we krwi wszystkie narkotyki, na które go testowano. Był kompletnie odurzony kokainą, marihuaną, amfetaminą, metamfetaminą, opiatami jak również alkoholem.Co jak co, ale na testy przygotował się jak mało kto... –
poczekalnia

Smarzowski przynudza. Te same mordy w tych samych okolicznościach co zwykle. Dałby już ku*wa spokój chociaż z tym Jakubikiem

Smarzowski przynudza. Te same mordy w tych samych okolicznościach co zwykle. Dałby już ku*wa spokój chociaż z tym Jakubikiem – Podejrzewam, że następny film o polskich szkołach. Jakubik – wuefista-pijaczyna macający uczennice. Trzydzieści lat wstecz wicemistrz powiatu w rzucie oszczepem. Dyplom utrwalający ten sukces trzyma na honorowym miejscu w swojej norze i pije pod ten widok, płacząc i waląc kapucyna.Izabela Kuna – pijaczka-polonistka, która popuszcza szpary klasowemu gangusowi. W tej roli lekko przypudrowany Bartłomiej Topa – jest tak stary, bo kiblował przez trzydzieści lat w drugiej klasie technikum. Kuna zachodzi z nim w ciążę – kiedy on się o tym dowiaduje, wali ją w ryj i rozkazuje wykonać skrobankę. W wyniku obrażeń następuje poronienie, załamana psychicznie Kuna wiesza się na lampie w swojej sali lekcyjnej. Kiedy znajdują ją uczniowie, widok ich w ogóle nie wzrusza – cieszą się tylko, że nie będzie lekcji i idą się naćpać gdzieś za winklem.Robert Więckiewicz – dyrektor. Kiedyś wielki inteligent, biolog, ale karierę zablokowano mu ze względów politycznych. Dzisiaj złośliwy degenerat, popijający cichaczem z małpek pokitranych w różnych zakamarkach gabinetu. Podczas apelu z okazji święta niepodległości jest pijany, zasypia i szcza pod siebie.Lech Dyblik to z kolei wiecznie zaszczany woźny, walący denaturat przez szmatę do podłogi. Jacek Braciak – przypierdolony matematyk znęcający się psychicznie nad klasą (w kubku termicznym zamiast kawy ma czysty spirytus). Trzyma się na stanowisku przez znajomości w kurii – jest nieślubnym synem biskupa trzęsącego całym miastem.Kinga Preis – wiecznie najebana szatniarka w usmarkanym fartuchu. Podsłuchuje jakąś newralgiczną rozmowę szkolnych dilerów (w roli szesnastolatków aktorzy 10 lat starsi, porozumiewający się koślawymi dialogami, nieudolnie stylizowanymi na młodzieżowy slang). Kiedy dilerzy nakrywają ją z gumowym uchem przylepionym do drzwi, biją ją i gwałcą w kantorku na miotły. Bo ktoś przecież musi wyruchać Kingę Preis, Smarzol nam nie odpuści takiej obrzydliwości.Jeszcze Eryk Lubos – najlepszy przyjaciel Jakubika z kanciapy wuefistów. Były kulturysta – dzisiaj impotent, nie jest w stanie wyruchać nawet kurwy (Iwona Wszołkówna). Alkoholik nieszczęśliwie zakochany w jednej z uczennic. Kiedy się dowiaduje, że Jakubik ją wymacał pod szatnią za cipę, morduje kolegę z rady pedagogicznej na oczach klasy, miażdżąc mu głowę piłką lekarską. Kończy w pierdlu. Kiedy odjeżdża suką i już wie, że nic go więcej w życiu nie czeka, zerka tylko na swoją ukochaną Andżelikę i liczy, że ona odwzajemni spojrzenie. Niestety, Andżelika akurat flirtuje z jakimś sebiksem.No i oczywiście Marian Dziędziel. Wiceminister, który wizytuje szkołę w dniu święta narodowego. Jest napierdolony jak zwierzę, trzeba go wnosić na podest, gdzie wygłasza bełkotliwe przemówienie, puentując je słowami Jana Zamojskiego: takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie. Po czym wyrzyguje się na trzy pierwsze rzędy uczniów, ale oni są tak naćpani, że nawet tego nie zauważają.Na koniec cała sala śpiewa pieśń legionów. Scena jest bardzo wymowna i zmusza do refleksji. Wiwat Wojciech Smarzowski – wreszcie rozliczył patologię państwowego systemu szkolnictwa
poczekalnia

Podziękujmy wszyscy za klimatyzację w sklepach...

 –
poczekalnia

Książka dla dzieci "Rok na targu". Przydatną wiedzę można tam zdobyć

 –
poczekalnia

Trochę przesadzają z tymi gadżetami patriotycznymi. Świetny pomysł - gasić pety o godło Polski

Trochę przesadzają z tymi gadżetami patriotycznymi. Świetny pomysł - gasić pety o godło Polski –
poczekalnia

Okazuje się, że mamy z braćmi Węgrami wspólny hymn:

 –
poczekalnia

A Wy? Kochaliście się w Marusi czy Lidce?

 –
poczekalnia

Czy wiecie, że:

 –
poczekalnia

Tak wyglądała największe defilada wojskowa w historii Polski

Tak wyglądała największe defilada wojskowa w historii Polski –
Źródło: YouTube.com
poczekalnia

Ktoś tu podjął ważną decyzję...

Ktoś tu podjął ważną decyzję... –
poczekalnia

Ciekawa sytuacja w Rosji. W przetargu na dostawę ponad 800 tys. par kajdanek dla policji w Obwodzie Omskim wygrał sex-shop

Ciekawa sytuacja w Rosji. W przetargu na dostawę ponad 800 tys. par kajdanek dla policji w Obwodzie Omskim wygrał sex-shop – Policjanci będą mieli zabawę
poczekalnia

Zanim został gwiazdą kina akcji, był zdolnym sportowcem. Tak w 1990 roku Jason Statham brał udział w konkursie skoków do wody

Zanim został gwiazdą kina akcji, był zdolnym sportowcem. Tak w 1990 roku Jason Statham brał udział w konkursie skoków do wody –
poczekalnia

Wiesz że wychowywałeś się w latach 90ych, jeśli szczepienia były obowiązkowe i nikt w klasie nie miał dżumy

Wiesz że wychowywałeś się w latach 90ych, jeśli szczepienia były obowiązkowe i nikt w klasie nie miał dżumy –
poczekalnia

Zatrważające, do czego dzisiejsi złodzieje mogą się posunąć!

 –
poczekalnia

Szacunek dla studentów Politechniki Łódzkiej, którzy wyremontują dom dziecka

Szacunek dla studentów Politechniki Łódzkiej, którzy wyremontują dom dziecka – Pod koniec wakacji wychowankowie domu dziecka przy ul. Lnianej w Łodzi zamieszkają w odnowionych pokojach i będą korzystać z nowych łazienek oraz kuchni. Gruntowny remont placówki w ramach wolontariatu przeprowadzą studenci budownictwa Politechniki Łódzkiej.To kolejna z organizowanych co roku akcji w ramach łódzkiej edycji projektu Workcamp. Jej organizatorem jest Młoda Kadra Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa w Łodzi. W tym roku podczas wakacji studenci będą modernizować budynek Domu Małego Dziecka przy ul. Lnianej 9.„Wyboru dokonaliśmy spośród 20 zgłoszeń. W placówce przy ul. Lnianej mieszka 29 dzieci pozbawionych rodzinnego domu w wieku od 4 miesięcy do 5 lat” – poinformowała PAP Ewa Chojnacka, rzeczniczka prasowa Politechniki Łódzkiej (PŁ) będącej partnerem akcji.Przy remoncie pracuje już kilkadziesiąt młodych wolontariuszy, głównie studentów kierunków technicznych z Łodzi, a także z innych miast.To czwarta edycja projektu Workcamp w Łodzi. Pierwsza obejmowała remont Domu Małego Dziecka przy ul. Drużynowej. Wzięło w niej udział 15 wolontariuszy, którzy po dwóch tygodniach remontu oddali do użytku sypialnię, pokój zabaw, kuchnię oraz ciągi komunikacyjne.„W kolejnych latach projekt rósł w siłę. W 2016 roku 50 wolontariuszy przez 4 tygodnie wyremontowało 6 pokoi, korytarz oraz łazienkę w Domu Dziecka nr 10 przy ul. Nawrot. Workcamp 2017 spędziliśmy na pracach w Domu Dziecka nr 11 przy ul. Wólczańskiej, gdzie również udało nam się wyremontować 6 pokoi, korytarz oraz łazienkę” – przypomniał Gimziński
poczekalnia

Jeśli myślisz, że zawaliłeś - pamiętaj, że nie jesteś Yahoo:

 –
poczekalnia

14 lat różnicy w grafice pomiędzy pierwszą a najnowszą częścią gry Spidermana:

 –
poczekalnia

Wyobraź sobie, masz znowu 12 lat, nie masz pracy, rachunków do zapłacenia, obowiązków, grasz w Gran Turismo 4 i jest piątek. Życie jest piękne i bezstresowe

Wyobraź sobie, masz znowu 12 lat, nie masz pracy, rachunków do zapłacenia, obowiązków, grasz w Gran Turismo 4 i jest piątek. Życie jest piękne i bezstresowe –
poczekalnia

Wychodzi na to, że nawet na grzyby nie potrafię się ubrać

 –
poczekalnia

Walka z dyskryminacją trwa

 –  Słomiany WdowiecPomimo tego, że co krok różne fundacje, osoby publiczne i wszelkiej maści autorytety nagłaśniają problem dyskryminacji i dominacji jednej płci nad drugą, końca walki o równe prawa i obowiązki nie widać. Niektórym przeszkadza powtarzanie tego samego wątku w kółko, innym nie. Mimo wszystko sądzę, że każde wspominanie o tym jakże trudnym temacie powoli przybliża nas do wizji społeczeństwa pełnego szacunku, empatii i równości. Cieszy mnie to, że nagłaśnianie tego problemu przynosi rezultaty i coraz częściej widzę sceny nieugiętej walki o wolność i godność. Nie dalej jak wczoraj w okolicznym markecie, w dziale z pieczywem widziałem faceta wybierającego bułki. Typowy widok, który zapewne dobrze znacie. Kartka w ręku i wzrok błądzącym pomiędzy sporządzoną na niego dyspozycją od żony a sklepową półką. Niby nic, ale w nagłym zrywie męskiej dumy niespodziewanie poślinił palec i zaczął wycierać nim fragment kartki. Krytycznie ocenił efekt i z przelotnym uśmiechem sięgnął po pszenne. Widząc to, już słyszałem jego wieczorne tłumaczenie: "Ależ kochanie. Rozmazało się. Naprawdę tam było napisane "żytnie"? Przepraszam. Następnym razem na pewno się nie pomylę". Być może żona mu uwierzy. Być może nie. Ale ja widziałem ten uśmiech. Przez tą jedną chwilę był zwycięzcą. Królem życia. Heroizm godny podziwu.Takie dramaty i małe zwycięstwa zdarzają się codziennie. Chciałbym Was prosić, abyście nie byli obojętni na los uciśnionych mężczyzn i wspierali ich walkę. Oni też powinni mieć prawo podejmowania samodzielnych decyzji. Oni też powinni być dopuszczani do głosu. Niektórym może to się wydawać zabawne, że na pozór silni faceci są zakrzyczani w domu i zdominowani przez partnerki, ale czy byliście na dziale warzywnym? Spojrzeliście kiedyś w oczy mężczyzny, który stoczył walkę o wrzucenie do koszyka paczki jarmużu i przegrał? To złamany człowiek. Pozostaje mu mieć nadzieję, że dostanie go razem z kanapkami do pracy. Ewentualnie zaproponować zrobienie chipsów z jarmużu i sabotować cały proces przestawiając piekarnik na 250° i opcję grillowania. Inaczej znowu czeka go ta nieludzka tortura. Musimy pamiętać, że takie znęcanie się nad mężczyzną to też jest przemoc w rodzinie.Jeśli widzicie mężczyznę kupującego odtłuszczone mleko, koktajl warzywny albo paczkę sojowych kotletów nie bójcie się podejść i zaproponować mu pomoc. Czasami wystarczy tylko drobna zachęta, by znalazł w sobie siłę i przeciwstawił się takiemu traktowaniu. W niektórych wypadkach konieczna jest jednak terapia. I tutaj też widzę coraz większy postęp. Specjalistyczne punkty dostępne dla utrapionych mężczyzn czynne 24h można już spotkać niemal na każdym rogu. Nie ma dnia, by w rejonowych poradniach nie odbywało jakieś spotkanie grupy wsparcia.Raczej staram się nie poruszać tak poważnych tematów, ale o pewnych rzeczach trzeba wspominać, abyśmy nie stali się na nie obojętni. Tą refleksją życzę wszystkim piątku jasnego i pełnego nadziei.